Nasze gimnazjum. Jesteśmy stąd…

Gimnazjum nr 31 w Szczecinie – Wielgowie

   Gimnazjum nr 31, od 2008 r należące do Zespołu Szkół nr 13, znajduje się na pełnym zieleni osiedlu Wielgowo. Gimnazjum liczy obecnie 96 uczniów. Jesteśmy szkołą kameralną, dlatego panuje tu ciepła i rodzinna atmosfera. Nikt nie czuje się anonimowy. Wszyscy doskonale się znamy a nasi uczniowie są pod dobrą opieką wychowawców, pedagoga i dyrektora szkoły. Szkoła jest po remoncie, posiada nowo wybudowaną salę gimnastyczną, stołówkę szkolną, wyremontowane sale lekcyjne oraz nowe boiska szkolne. Posiadamy dwie sale internetowe ze stałym dostępem do internetu.
Staramy się, by każdy uczeń mógł rozwijać własną indywidualność. Dowodem jest udział gimnazjalistów w wielu konkursach i olimpiadach, dzięki którym osiągają liczne sukcesy. Część zajęć związanych z poprawą osiągnięć jest realizowana ze środków uzyskanych z funduszy Unii Europejskiej. Corocznie nasi uczniowie otrzymują Nagrody Prezydenta Miasta Szczecina, oraz są laureatami lub finalistami wojewódzkich konkursów przedmiotowych. Posiadamy certyfikat „Szkoły z klasą”.
Gimnazjum bardzo ściśle współpracuje ze środowiskiem lokalnym, organizując imprezy dla mieszkańców oraz wspólne akcje z Radą Osiedla. Wypracowane zostały także pewne tradycje szkoły, które już na stałe weszły do kalendarza imprez. Należą do nich: Otrzęsiny Klas Pierwszych, Wigilia dla uczniów, ich rodziców i grona, Gimnazjalny Przegląd Teatralny oraz Festiwal Nauki. Ponieważ szkoła znajduje się w dużej odległości od centrum miasta, dla uczniów są organizowane wyjazdy do teatru, na koncerty, wystawy i inne ciekawe imprezy. Współpracujemy z Miejskim Ośrodkiem kultury ze Szczecin – Dąbia, którego część zajęć odbywa się w budynku szkoły.

Języki obce Język angielski
Język niemiecki
Koła zainteresowań Koła zainteresowań doskonalące zainteresowania uczniów oraz pomagające nadrobić zaległości ze wszystkich przedmiotów nauczania.
Dla uczniów wybitnie zdolnych są organizowane zajęcia indywidualne.
Kontakty zagraniczne W czerwcu 2002 r. rozpoczęliśmy współpracę z niemieckim Gimnazjum w Lübz. Gościliśmy w naszej szkole grupę niemieckiej młodzieży wraz z opiekunami, a potem udaliśmy się z rewizytą do Lübz. Dyrektorzy szkół podpisali wówczas akt porozumienia pomiędzy gimnazjami, w celu wzajemnego zrozumienia i wychowania w duchu tolerancji oraz budowania wspólnej przyszłości Zjednoczonej Europy.
Od 2011 roku współpracujemy z Klubem Młodzieżowym z Berlina organizując wspólne zajęcia integracyjne wraz z wyjazdami i wymianą młodzieży.
Osiągnięcia szkoły Uczniowie naszego Gimnazjum są finalistami i laureatami wielu konkursów przedmiotowych (organizowanych przez Kuratorium i Towarzystwo na Rzecz Młodzieży Uzdolnionej), artystycznych (wokalnych i plastycznych) oraz sportowych na szczeblu zarówno wojewódzkim, jak i ogólnopolskim np.: z matematyki, geografii, biologii, języka niemieckiego, chemii, historii, języka polskiego. Odnosimy również duże sukcesy sportowe w tenisie stołowym, piłce nożnej dziewcząt, piłce siatkowej i szachach. To wszystko wpływa na fakt, że do tej pory 35 naszych wychowanków otrzymało Nagrody Prezydenta Miasta Szczecina za wybitne osiągnięcia szkolne.
W bieżącym roku szkolnym nasi uczniowie zakwalifikowali się do pięciu finałów wojewódzkich konkursów przedmiotowych – życzymy im powodzenia!

Jesteśmy stąd…

W 1999 roku utworzono gimnazja w Polsce. Od tego roku  działa też Gimnazjum nr 31 w Szczecinie – Wielgowie. Na początku była to odrębna placówka, chociaż dzieliła budynek ze szkołą podstawową. W roku szkolnym 2008/2009, decyzją Rady Miasta Szczecin, Gimnazjum nr 31 oraz Szkoła Podstawowa nr 13 funkcjonują jako Zespół Szkół nr 13.


Nasza szkoła znajduje się w peryferyjnej dzielnicy Szczecina, zewsząd otaczają ją piękne lasy. Nie dociera tu zgiełk wielkiego miasta a dużą grupę w łonie miejscowej społeczności tworzą potomkowie osiedlonych w Wielgowie po wojnie przybyszów spod Lwowa. Większość mieszkańców zna się nawzajem, część nauczycieli jest również miejscowa. Ma to ogromne znaczenie dla klimatu placówki. Jest to szkoła środowiskowa i nikt nie pozostaje w niej anonimowy. Pracownicy starają się tak postępować w stosunku do wychowanków, by czuli się oni tutaj bezpiecznie.

Absolwentka pierwszego rocznika naszego gimnazjum, p. Joanna Bierejszyk mówi o tym tak: „Przeciętnemu gimnazjaliście tak spieszy się do dorosłości, że zniecierpliwiony chwyta się czego popadnie, chcąc poczuć, że to już niedługo. Dopiero po latach, spoglądając prawdzie w oczy odkrywa, że to właśnie w tym okresie kosztować mógł ostatnich uroków dzieciństwa.

Dziesięć minut piechotą, wzdłuż lasu, przemierzałam codziennie do wielgowskiego gimnazjum. To były ostatnie lata spędzone tak blisko domu, w tej maleńkiej społeczności, w której nikt nie był anonimowy, co miało swoje wady i zalety. Całe niemal życie zamykało się wówczas w nietrudnej do ogarnięcia przestrzeni, otoczonej zewsząd lasami. W gimnazjum wszyscy byli „stąd”, wszyscy byli swoi, nawet nauczyciele i pracownicy szkoły. Dla większości uczniów był to świat znany od urodzenia, bezpieczny, oswojony, czasami za ciasny.

Tym, co do reszty odbierało nam szansę na anonimowość lub też dawało nieustanną możliwość zaistnienia, był fakt, że w naszym gimnazjum bez przerwy coś się działo. Tak to zapamiętałam. Akademie kilka razy w roku, angażujące całe klasy, przedstawienia, wyjazdy, małe i duże delegacje na najróżniejsze konkursy, naukowe czy artystyczne. Owa zachęta do bycia aktywnym i twórczym wydaje mi się dziś na wagę złota. Później nic już nie było takie proste, tak więc zaryzykuję stwierdzenie, że kto w gimnazjum nie zyskał wiary we własne możliwości, nie miał potem łatwo.

O gimnazjach różne krążą opinie, wielu demonizuje ten dziesięcioletni twór jak tylko można. Ja jednak na własnej skórze przekonałam się, że to też może być szkoła z potencjałem”.

A co o naszym gimnazjum myślą obecni uczniowie?

Alicja Neumann uczennica klasy III mówi: „W zasadzie moje gimnazjum nie różni się niczym od innych szkół. Nie jest ani największe, ani najładniejsze. Jest zwyczajne – takie przeciętne w przeciętnej dzielnicy przeciętnego miasta. A jednak jest w jakiś sposób wyjątkowe. Jest „moje”.

Uczę się w nim trzeci rok i w pewien sposób czuję się z nim związana. Myślę, że to samo czują moi koledzy i koleżanki. Przyzwyczailiśmy się do tego miejsca, stało się ono nam bliskie. Te mury były świadkami naszych wzlotów i upadków, oglądały nasze zwycięstwa i porażki. Na nich wisiały nasze dyplomy, na nich się podpisywaliśmy… Ale nasze gimnazjum to coś znacznie więcej niż ściany. Budynek jest tylko niewielkim elementem całości, dodatkiem. Tę szkołę tworzą przede wszystkim niepowtarzalni ludzie, którzy w niej pracują i uczą się. Przez to, że Wielgowo jest tak małą dzielnicą, szkoła również nie jest zbyt duża i ma niezwykle przyjazną atmosferę. Nikt tu nie jest anonimowy. Wszyscy się znamy, nie tylko z widzenia. Relacje między uczniami oraz między uczniami i nauczycielami są bliższe, jest w nich więcej zaufania. Poza więziami szkolnymi łączą nas też więzi sąsiedzkie, a nierzadko także rodzinne. Spotykamy się nie tylko oficjalnie w szkole, na lekcjach, ale także na spacerach i w kolejkach w sklepie.

Myślę, że tym, co wyróżnia nas spośród innych gimnazjów jest właśnie tak silne poczucie przynależności do konkretnego miejsca i tej konkretnej społeczności. Uczenie się w niezbyt dużej, w miarę spokojnej i przede wszystkim wspierającej się grupie jest cennym doświadczeniem dla każdego. A my, rocznik ’94 teraz, kiedy powoli żegnamy się z gimnazjum, doceniamy to tym bardziej”.

Takie opinie jak powyższe utwierdzają nas – pracowników – w przekonaniu, iż warto było związać swoje życie zawodowe z tą właśnie szkołą i społecznością. W naszą działalność wpisuje się również pielęgnowanie pamięci o ludziach, którzy żyli tutaj przed laty. Gimnazjaliści pod opieką nauczycieli uporządkowali stary niemiecki cmentarzyk, ukryty w otaczających osiedle lasach i do niedawna niemal zupełnie zapomniany. Dzięki wysiłkowi naszych uczniów zostało tam utworzone małe lapidarium. Młodzi ludzie nie zapominają też o byłych pracownikach oświaty, pochowanych na miejscowym cmentarzu komunalnym. Corocznie, 1. listopada składając kwiaty na grobach dawnych mieszkańców, przypominamy sobie, że „Tym kim Oni są teraz – my będziemy. Tym, kim my jesteśmy – Oni byli”.

Kilkanaście lat istnienia szkoły to zarówno dużo, jak i mało. Gimnazja wciąż są tworem stosunkowo nowym i nadal usiłują wypracować najwłaściwszy sposób funkcjonowania. Obok niewątpliwych osiągnięć i satysfakcji, przeżywaliśmy także chwile zwątpienia, kiedy efekty naszej pracy okazywały się niewspółmierne do włożonego wysiłku. Również te trudniejsze momenty okazały się cenne z perspektywy czasu – nauczyły nas bowiem, że tak sukces, jak i porażka wzbogacają nasze doświadczenie i pozwalają skutecznie stawiać czoła nowym wyzwaniom.

Lucyna Kowalczyk

Top